Klasa 6a na wycieczce

Cze 4, 2018 by

Klasa 6a na wycieczce

Tegoroczna wycieczka klasy VIA przewidywała zwiedzenie zakątków Polski leżących na Szlaku Piastowskim. 28 maja wyruszyliśmy wczesnym rankiem, by w południe dotrzeć do Biskupina. Tu rozpoczęło się zwiedzanie „Polskich Pompejów”. Mieliśmy okazję obejrzeć neolityczna wioskę z epoki kamienia, osiedle obronne kultury łużyckiej, wioskę wczesnopiastowską oraz zajrzeliśmy na wystawę „Świat historii nad jeziorem Biskupińskim”. Słońce prażyło niemiłosiernie, zatem skupienie przychodziło trudno. Jednak nie znać Biskupina, to jak nie oswoić komputera.
Następnie nasz wesoły autobus zawitał do Poznania. – historycznej stolicy Wielkopolski. Tu spędziliśmy nieco czasu w Malta Ski oddając się przyjemności zjazdu kolejką górską Adrenaline oraz olbrzymimi pontonami. Zmęczeni i głodni uraczyliśmy się obiadem na terenie centrum sportowego, poczym pojechaliśmy zakwaterować się w hostelu. Nie był to jednak koniec atrakcji, bowiem ruszyliśmy jeszcze na wieczorne zwiedzanie Poznania z przewodnikiem. Mimo całodniowych wrażeń, chętnie wysłuchaliśmy ciekawych opowieści o jednym z największych miast polski.
Po upojnej i dusznej nocy pognaliśmy na śniadanie – smaczne i obfite, trzeba przyznać. Kiedy udało się nam wykwaterować z hostelu, podreptaliśmy jeszcze do tajemniczego miejsca – Blubry – poznańskie legendy w 6D. Tu poczuliśmy ducha Poznania, przenosząc się w czasie i poznając dwie poznańskie legendy w niecodzienny sposób. Miejsce ciekawe i inne niż wszystkie!
Z Poznania ruszyliśmy do Gniezna, gdzie czekał na nas przewodnik. Wyposażył wszystkich w słuchawki i nadajniki, co w znacznym stopniu ułatwiło zwiedzanie. Podziwialiśmy pomnik Chrobrego, poznaliśmy historię wyrytą w słynnych drzwiach gnieźnieńskich, pospacerowaliśmy sobie po Starówce, chłodząc się lodami.
A przed nami jeszcze jedno historyczne miejsce – Toruń. Spotkanie z nim rozpoczęliśmy od obiadu w barze „Małgośka”. Potem trafiliśmy pod pomnik Kopernika (ciekawostką jest fakt, że to jedyny pomnik, na którym astronom ma wąsy!). Tu też przyszedł czas na bieganie po uliczkach, oglądanie, kupowanie pierników i innych pamiątek.
Czekało nas jeszcze nieco drogi do Olsztyna. Dobrze po dwudziestej dotarliśmy pod szkołę, gdzie czekali na nas stęsknieni rodzice.
Podsumowując: było gorąco, było historycznie, było daleko, było ciekawie…
Były też poznańskie koziołki, gnieźnieńskie zające i toruński osiołek…
Marysia zgubiła siatkę z cukierkami, Patryk zniszczył piłkę na gumce, Adasiowi wyładował się telefon i większość z nas nie przespała nocy. Do tego pilnowała wszystkich zaproszona do naszej grupy pani Agnieszka Kalenik. Czy jeszcze jacyś goście? Jasne- Marcel z VIB!
Wycieczka klasowa za nami. Ciekawe, co przyniesie kolejny rok szkolny?

Anna Marczuk

Related Posts

Tags

Share This