SPOTKANIE Z POEZJĄ

Kwi 2, 2019 by

SPOTKANIE Z POEZJĄ

Olsztyn 01.03 19 r.

SPOTKANIE Z POEZJĄ

Po raz pierwszy Szkoła Podstawowa nr 3 zaprosiła uczniów olsztyńskich placówek oświatowych na konkurs recytatorski twórczości swoich patronów – Kawalerów Orderu Uśmiechu. Rękawicę podjęły dwie nauczycielki naszej szkoły – panie Anna Marczuk i Jolanta Kuprian , przygotowując swoich uczniów do tego wydarzenia. Wiersze Ludwika Jerzego Kerna przygotowali do recytacji Hubert Lewkowicz (4a), Lena Szwed (7b) i Ignacy Smolik (6b).
28 marca ruszyliśmy, by godnie reprezentować naszą szkołę poza jej murami. Recytatorzy przygotowali się solidnie, chłopcy mieli rekwizyty i odpowiednie stroje, jednak wyczuwało się atmosferę napięcia.
W „Trójce” powitano przybyłych uczniów, jednak największy splendor spłynął na jurorkę, panią Telesz-Burczyk. Zebrani dowiedzieli się nieco o jej rodzinie, sukcesach, pracy przy najbliższej premierze w Teatrze im. S. Jaracza. Jurorka pochwaliła dzieci za odwagę, odśpiewaliśmy piosenkę o Orderze Uśmiechu i rozpoczął się konkurs. Uczniowie występowały w kolejności znanej tylko organizatorom. Z naszych reprezentantów jako pierwszy wystąpił Hubert z wierszem „Fakir”, za czas jakiś Ignacy, recytując wiersz „Dziura”, a pod koniec konkursu zaprezentowała się Lena w utworze „Wrr”. Wszyscy wypadli naprawdę dobrze!
Po części konkursowej nastąpiła kilkuminutowa przerwa, po czym przystąpiono do odczytywania wyników konkursu. I tu poczułam coś w rodzaju rozczarowania. Pani Telesz –Burczyk rozpoczęła wskazywać na błędy, jakie popełniali uczestnicy konkursu. Mówiła o dykcji, o tym, że dreptali, że gestykulowali, podnosili głos, a to wszystko jest nie do przyjęcia, jest prostackie. Zrobiła cenny popis warsztatowy, ale chyba nie dostrzegła, że uczestnicy konkursu, dzieci w różnym wieku, ci którzy poświęcili swój czas i energię, by jak najlepiej przygotować własną recytację, powoli gasili uśmiechy. Zabawa przerodziła się w profesjonalne zmagania z niezwykle surową oceną. Nie o to chyba chodziło. W moim odczuciu, to były tylko przesympatyczne dzieci, każde starało się wypaść uroczo, a to na koniec w jakiś sposób im odebrano. Wprawdzie na osłodę wszyscy otrzymali dyplomy, książeczki i ordery, ale w serduszkach pozostała zadra – za rok bohaterowie tego spektaklu już nie podejmą się udziału w tym konkursie.
Na koniec podziękowano nam pięknie. Prowadząca , nauczycielka języka polskiego, starała się utrzymywać ciepłą atmosferę, jednak najwięcej podziękowań otrzymała wspomniana wcześniej jurorka. Doceniam talent i kunszt pani Telesz – Burczyk, jest niewątpliwie ciekawą i nietuzinkową postacią naszego życia kulturalnego, jednakże bohaterami tego spektaklu były dzieci i to wokół nich powinien zakręcić się świat. Szkoda, że odwrócono proporcje…

Anna Marczuk

Related Posts

Tags

Share This