POŻEGNANIE ABSOLWENTÓW

Cze 29, 2020 by

POŻEGNANIE ABSOLWENTÓW

                                                                                                                                                                      Czerwiec 2020 r.

POŻEGNANIE ABSOLWENTÓW NASZEJ SZKOŁY,  ANNO DOMINI 2020 R.

Czasy pandemii to okres trudny nawet dla ucznia kończącego szkołę. Osiem lat spędzonych w „Szóstce”, wzloty, upadki, smutki i radości, porażki i najpiękniejsze marzenia – wszystko to odnajdowało swoje ujście na uroczystym apelu pożegnalnym. Tak było do tego roku… Nikt z ósmoklasistów nie przypuszczał, że rozpoczęta nauka poloneza rozpłynie się we mgle, że ostatnie wycieczki klasowe, piękny bal – to co było takie oczywiste, stanie się niespełnionym marzeniem. Pandemia podcięła wszystkim skrzydła, podcięła, ale ich nie połamała.
W przeddzień końca roku szkolnego znowu byliśmy wszyscy razem. Wszystkie serca zabiły miarowym rytmem. Nastąpiła chwila pożegnania się ze szkołą.
Uroczysty, na miarę pandemii, apel rozpoczęły takty przepięknego poloneza Wojciecha Kilara. Bohaterowie tego dnia nie mogli okazać swojego kunsztu, choć podczas prób prezentowali się niezwykle pięknie, siedzieli i w zadumie wsłuchiwali się w takty melodii, która stanie się dla nich symbolem dojrzałości. Choć nie było poloneza, jednak pozostał on z nami – w sercach, głowach, wspomnieniach, marzeniach.
Apel poprowadziła Pani Małgorzata Cioch. Ósmoklasiści mogli przeżyć ważne momenty – przekazanie sztandaru szkoły klasom siódmym, ślubowanie, mowy pożegnalne Pani Dyrektor Hanny Baszyńskiej, przedstawiciela Rady Rodziców, przedstawiciela uczniów, Jakuba Bonisławskiego, który w imieniu wszystkich absolwentów przemówił do pracowników szkoły i rodziców. Pani Babalska skierowała w stronę pedagogów ciepłe słowa. Finałowa piosenka, „Droga, którą idę”, stała się przesłaniem dla naszych wspaniałych absolwentów.
Zabrakło wielu elementów, które uświetniały apele pożegnalne, zamiast tego były maseczki i przepisowe odległości między uczestnikami wydarzenia. Nie usłyszeliśmy radosnych piosenek pierwszaków, nie było uścisków, gratulacji. Jednak mogliśmy być razem i to dodawało otuchy każdemu. Kiedy spoglądałam na twarze wychowawców odchodzących ósmoklasistów – Pani Grażyny Gwiazdy i Pani Renaty Markowicz – dostrzegłam kropelkę smutku i kroplę dumy – wszak to było ostatnie wspólne święto naszych dzieci! W mojej głowie powstała bariera – nie wierzę, że we wrześniu nie usłyszę i nie zobaczę tych, z którymi zżyłam się nie na żarty.
Wielkie życie upomniało się o naszych uczniów. Mam nadzieję, że opuszczają mury szkoły spełnieni, wzmocnieni przyjaźniami i dobrymi wspomnieniami. Przyznam, że trudno było mi powstrzymać łzy, gdy patrzyłam ta tych młodych ludzi, wiedząc, że tu kończy się jakaś epoka. Myślę, że przez wiele lat byliśmy sobie bliscy, tworzyliśmy wielką rodzinę, z której bezpiecznego azylu dziś ulatywały piękne łabędzie ku swoim gniazdom. Wierzę, że skrzydła doniosą ich do gwiazd i będę mogła być z nich dumna. Jest takie powiedzenie: „Każdy koniec to początek nowego”. Dla nas, pozostających w murach „Szóstki”, nowym będzie pustka w sercach po tych, z którymi byliśmy zżyci, dla młodych absolwentów – to nowy etap budowania własnego życia. A świat musi podążać niezmiennie swoją ścieżką…
Do zobaczenia i pomyślnych lotów ku gwiazdom!
Anna Marczuk

Wkrótce ukaże się więcej zdjęć na fb szkoły.

 

Related Posts

Tags

Share This